Header

Swidish Remixes czyli remiksy ze Szwecji

Tak zwane Swedish Remixes były remixowane przez dwóch szwedzkich Dj-ów, których w dekadzie lat 80 uważano za jednych z najlepszych w kraju. Fredrick Ramel i Gunnar Silins bo o nich mowa, wydawali swoje produkcje poprzez szwedzką wytwórnię Beat Box. (nie mylić produkcji Swedish Remixes ze Remixed Records z klubu SweMix).

Fredrick Ramel, poza tym, że znany jest z pracy nad remixami był też twórcą znanej serii mixów “Beat Box Master Tracks”. Seria, która zawierała 4 części wydane w latach 1986-1988 i która skupiała się głównie na muzyce italo-disco tamtego okresu.

Gunnar Silins, opowiedział sporo ciekawostek odnośnie tego jak powstała wytwórnia Beat Box i wszytko związane z tworzeniem legendarnych dziś remixów.  Temat ten jest obecnie  obiektem zainteresowania fanów muzyki tanecznej tamtego okresu. Oto jego relacja:

„W tamtych latach pracowałem jako inżynier dźwięku i byłem odpowiedzialny za studio wytwórni płytowej Grammofon AB Electra, która to w tamtym okresie była jedną z największych wytwórni w Szwecji (w 1989 roku ostatecznie splajtowała). Moja praca praca polegała na prowadzeniu studia oraz na montażu większości nagrań, które Electra robiła na miejscu.

Vinyl Mania oraz Beat Box były jednymi z wielu małych wytwórni, które otrzymały wsparcie od Electry przy dystrybucji nagrań. Nie pamiętam dokładnie, ale Fredrik Ramel podszedł do mnie i zapytał mnie czy chciałbym mu pomóc przy miksowaniu jednego utworu, który nie brzmiał za dobrze. Posiadał wszystkie zezwolenia kompozytorów na ingerencję w sferę aranżacji utworów.

Nasz pierwszy remix to „piosenka z kaszlem” grupy Scotch, którą znamy jako Disco Band. To był początek współpracy, która trwała kilka dobrych lat. Nie pamiętam ile piosenek zremiksowaliśmy w sumie, być może 50 lub 60. Zrobiłem kilka z nich samodzielnie, ale przy  pozostałych, nad produkcją remiksów pracowaliśmy wspólnie.  Kilka razy zrobiliśmy też pełną produkcję nagrań z którąś z piosenkarek ze Szwecji tworząc też partie na zaprogramowanych wcześniej syntezatorach. Te produkcje również zostały wydane przez Beat Box.

Singiel grupy Scotch – Disco Band (wersja Swedish Remix) – zremiksowany i wydany przez Beat Box w 1984 roku.

Fredrik dzwonił do mnie na czas, rezerwował studio nagrań dla nowych remixów, głownie pracowaliśmy popołudniami oraz nocą. Przynosił taśmę wielościeżkową – kopię zrobioną dla nas przez wytwórnię “American Disco” z Włoch, oraz kilka hamburgerów z McDonalds’a. Jedliśmy kolację w studio i tak zaczynaliśmy pracę. Zajmowało nam około 10-ciu godzin, aby zakończyć pracę nad remiksem utworu i nagraniu ostatecznego „masteru” do produkcji płyty.

Nie mam pojęcia jak funkcjonowała Vinyl Mania z Beat Box, jak zaplanowano marketing, w jaki sposób dobierano artystów, jak zdobywano potrzebne licencje nagrań i cała ta otoczka formalna. Dużą część naszych produkcji przeznaczano na południowy rynek Europy.  Jedynie co wiem na pewno to, że Vinyl Mania była sklepem płytowym mieszczącym się w centrum Sztokholmu i  że był to sklep skupiony na produkcjach tanecznych dla Dj-ów. Ludzie z Vinyl Mania wpadli na pomysł własnej marki Beat Box. Byli to trzej akcjonariusze, z których jeden to Fredrik. Później doszło do kłótni między nimi, nie wiem o co.  Fredrik postanowił odejść i w ten sposób również moja praca jako producenta Beat Box dobiegła końca.

Singiel grupy Baby’s Gang – Chellenger (wersja Swedish Remix) – zremiksowany i wydany przez Beat Box w 1985 roku.

Nad realizacją jednego remixu pracowaliśmy w następujący sposób:

Materiał otrzymywaliśmy na 24 śnieżkowej  taśmie matce, w standardowym na tamte czasy formacie dla profesjonalistów. Na tych 24 ścieżkach były nagrane wszystkie partie wokalne jak i poszczególnych syntezatorów. Zazwyczaj były to wersje 7 calowe, z czasem około 4 minut.

Praca zaczynała się od ustawień wszystkich parametrów, korekcji poziomów głośności oraz kompresji. Dodawaliśmy czasem własny podkład, echo itd. To wszystko co wydawało nam się konieczne do osiągnięcia zamierzonego efektu końcowego, Trwało to zazwyczaj kilka godzin.

Po tym zasiadaliśmy za stołem mikserskim i słuchaliśmy poszczególnych ścieżek, wyselekcjonowanych pojedynczo. Próbowaliśmy jak mogą współgrać. Przychodziły różne pomysły w studio jak i poza nim. Robiliśmy przerwy i zabieraliśmy się za plan nad piosenką. Fredrik był profesjonalistą z czysta wizją co do końcowego efektu produktu, pozwalając mi na operowanie techniczne materiałem..

Wydawało nam się, że ciekawym pomysłem będzie dodawanie własnej perkussji. Czasami mieliśmy szczęście i kod prędkości SMPTE był nagrywany na ścieżce 24 dla lepszej synchronizacji. Jeśli nie, dodawaliśmy go sami. Później projekt otrzymywał synchronizację czasu na MIDI, aby otrzymać właściwą prędkość, poprawny ‚bmp’, aby były zgrane na całym nagraniu. Do tego mieliśmy sprzęt Roland  SBX-80, który używał kodu SMPTE. Również przepuszczaliśmy do pamięci sekwencje całej piosenki, kwarta po kwarcie. Mogliśmy wówczas zaprogramować perkusję zsynchronizowaną. Do tego celu używaliśmy perkusji rytmicznej Yamaha RX-something, Roland TR 707 i 807 i oczywiście 808. . Czasami używaliśmy Yamahy DX7. Bardzo rzadko dodawaliśmy sekcję basową lub ją zmienialiśmy.  Dołączaliśmy jakiś gwizd, lub inny efekt.

Singiel Alan’a Ross – The Last Wall (wersja Swedish Remix) – zremiksowany i wydany przez Beat Box w 1986 roku.

Kiedy mieliśmy już mix utworu z ewentualnymi extra instrumentami i wszystko grało z synchronizacją, zaczynaliśmy pracę nad remixem. Oznaczało to miksowanie kawałków nagrań w sposób analogowy na ¼ ” prędkości obrotu taśmy z 30″ obrotów na minutę. Po czym łączyliśmy fragmenty w jedną całość. Mogło to być np. rozpoczęcie z 8 uderzeniami samego bębna a następnie 8 sekwencji wejściowych z uderzeniami perkusji. Wszystko to połączone za pomocą taśmy pociętej i sklejonej z tych segmentów po 8 uderzeń. W ten sposób tworzyliśmy na nowo całą piosenkę w formie remixu.

W tamtym czasie nie używaliśmy samplera. Te dostępne w sprzedaży były bardzo drogie a czas użycia sampla zbyt krótki. Z jakością też nie  było najlepiej jak na nasze potrzeby. Dlatego ich nie używaliśmy i to jest całkowita prawda. W niektórych remixach używaliśmy efektów na bazie próbki, tak jak w samplerach. Robiliśmy to manipulując prędkością taśmy oraz za pomocą niektórych sampli dostępnych w klawiszach syntezatorowych.

Jeśli musieliśmy przesunąć chórki z jednego miejsca piosenki w inne, robiliśmy to za pomocą mixu. Nagrywaliśmy na ¼ ” prędkości i później odtwarzaliśmy je w miejscu gdzie była czysta sekcja na którejś z wolnych ścieżek taśmy. Odtwarzanie i nagrywanie tego, aby zgrać je ze sobą perfekcyjnie było niesamowicie nudną pracą z wielokrotnymi próbami do momentu aż wszystko zostało prawidłowo ułożone. Jeśli fragmenty były zbyt długie istniało ryzyko, że pod koniec się przemieszczały,  pomimo, że początkowo perfekcyjnie pasowały.

Porównując to do pracy przy obecnym ProTools lub czymś podobnym, jak łatwo byłoby nam wówczas pracować gdybyśmy mogli korzystać z takich udogodnień.

Singiel Kena’a Laszlo – Tonight (wersja Swedish Remix) – zremiksowany i wydany przez Beat Box w 1986 roku.

Okazjonalnie tworzyliśmy tzw. „pętle nieskończone” niektórych instrumentów i głosów zmiksowanych do 1/4 cala i w zależności od tego jak daleko od siebie leżały strategiczne fragmenty, w sali kontrolnej naciągaliśmy odpowiednio taśmę (wyobraźcie to sobie), a potem trzeba było to coś nagrać na taśmę wielościeżkową.  Czasem też w przerwach robiliśmy specjalne nagrania od tyłu i później kleiliśmy to w odwrotnej kolejności.

Można to było nazwać ręcznym próbkowaniem analogowym. Wręcz śmieszna była ilość cięć i sklejeń. Taśma matka nosiła delikatne ślady przez ilość cięć. Miałem w tym doświadczenie, kiedy to wcześniej musiałem nauczyć się składać taśmy, gdy zaczynałem moją karierę inżyniera dźwięku, nagrywając książki tekstowe lub występy estradowe.  Cięcie i sklejanie taśmy jest prawdopodobnie wymarłym rzemiosłem.

Kiedy czasami zaczęło nam brakować taśmy matki, a Fredrik chciał rozpocząć nagrywanie było to jak walka o najlepszą jakość bez dodania zakłóceń na fragmencie taśmy jaką mieliśmy.

Cały sprzęt użyty do miksowania, poza instrumentami już wymienionymi to stół mikserski Harrison 2432, nagrywarka 24 ścieżkowa Studer A80 (2 calowa) i nagrywarka szpulowa Studer A80 z dwoma ścieżkami do masteringu. Odsłuch odbywał się z  Yamahy NS 10 na dwóch dużych kolumnach JBL z 15 calowymi głośnikami basowymi oraz głośnikami średnich i wysokich tonów. Używaliśmy też kompresorów Urei LA3, Drawmer M500 i DBX, reduktorów szumów Drawmer, pogłosów AMX RMX 16,  Lexicon PCM 70 i PCM 80, pogłosu EMT, echa taśmy Roland, opóźniacza cyfrowego TC 2428, różnorodnych efektów dźwiękowych z Yamahy y Rolanda, jak SPX 80 oraz podobnych.

Rutynowo puszczaliśmy zmiksowaną taśmę przez nagrywarkę główną i poprzez zdublowany kanał stereo, aby otrzymać sygnał stereo wystarczająco mocny przez sprężenie stereo na Urei 1179. A potem miksowaliśmy to z sygnałem bez kompresji, aby otrzymać ostatecznie większe wzmocnienie. Główna nagrywarka dochodziła do 6-8 dB powyżej 520nW/m. (czy ktoś dziś w erze cyfrowej otrzymuje takie wartości?). W ten sposób otrzymywaliśmy dużo skompresowanych danych na taśmie i efekt „podbicia”.”

0

Dodaj komentarz

1